Jesień i zima to dla właścicieli stad czas większego zagrożenia. Wraz z przelotami dzikiego ptactwa rośnie ryzyko, że wirus HPAI trafi do kurników i przydomowych zagród.

Powiatowy Lekarz Weterynarii w Pszczynie przypomina, że ostrożność dotyczy nie tylko dużych ferm, ale też małych hodowli utrzymywanych na własne potrzeby. Najważniejsze jest odcięcie drobiu od kontaktu z dzikimi ptakami, zwłaszcza w pobliżu stawów, rowów i innych miejsc, gdzie siada wodne ptactwo.

  • paszę i ściółkę trzeba trzymać tak, by nie miały do nich dostępu ptaki z zewnątrz, gryzonie ani inne zwierzęta,
  • do pojenia nie powinno się używać wody z otwartych zbiorników, z których korzysta dzikie ptactwo,
  • przy wejściach i wjazdach warto stosować rozwiązania do odkażania obuwia i pojazdów,
  • sprzęt, narzędzia, ręce, odzież i buty używane przy stadzie wymagają regularnego czyszczenia i dezynfekcji,
  • tam, gdzie przepisy tego wymagają, trzeba prowadzić dokumentację i mieć przygotowany plan zabezpieczeń.

Osobna uwaga dotyczy zakupu ptaków. Drób powinien pochodzić wyłącznie z legalnych, sprawdzonych źródeł. Lepiej omijać podejrzanie tanie oferty i handel prowadzony poza nadzorem weterynaryjnym, na przykład przy parkingach, stacjach paliw czy na obrzeżach targowisk.

Jeśli w stadzie pojawią się objawy choroby albo nagłe, niewyjaśnione padnięcia, trzeba od razu skontaktować się z Powiatowym Lekarzem Weterynarii w Pszczynie.

źródło: Starostwo Powiatowe w Pszczynie